Magda i Michał Kryjak, blog, fotografia nie tylko ślubna

fotografia | kryjak

Irena i Marcin

Dziś kilka wybranych zdjęć Ireny i Marcina, niezwykle serdecznej i uśmiechniętej pary.  Na początek skrót reportażu, a na deser śląski plener.
Choć z pewnymi obawami, Młoda Para przystała na naszą propozycję wycieczki po Katowicach.  Efekt pozytywnie ich zaskoczył i rozwiał wcześniejsze wątpliwości. I tutaj podziękowania dla I.i M. za zaufanie :) i naprawdę miło spędzony czas!

Read the rest of this entry »

na okrągło…

Dzisiaj trochę bardziej prywatnie – czyli Magda w wersji „plus” w obiektywie Michała.

Read the rest of this entry »

VIRGEN DE LOS DESAMPARADOS

Połowa maja, za oknem wciąż pada, a my przypominamy sobie jak to było rok temu w Walencji… A było wyjątkowo. Na początek spacer starym korytem Turii aż do Miasta Sztuki i Nauki, a tam wszechobecna biel i błękit. Jeszcze tego samego dnia wyprawa w drugą stronę – nowy ogród zoologiczny i wrażenie, że każde zwierzę jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. I rzeczywiście niektóre są – lemury swobodnie przechadzające się ścieżkami pomiędzy zwiedzającymi. Choć właściwie to chyba bardziej  zwiedzający swobodnie drepczący po wybiegu lemurów :)

A na deser druga niedziela maja i święto lokalnej walencjańskiej Panienki – Dziewicy Opuszczonych, patronki miasta. Nasze wyobrażenie o braniu udziału w procesji już rano uległo poważnym zmianom. Wzdłuż wyznaczonej trasy zobaczyliśmy rzędy krzeseł czekających na wieczornych uczestników święta – bo przecież po co chodzić „za”, skoro wtedy nie zobaczy się wszystkiego. Największym zaskoczeniem był jednak widok małych dzieci podawanych z rąk do rąk, w zasadzie niesionych na rękach przez tłum w kierunku poruszającej się w ten sam sposób figury Matki Boskiej. Dotknięcie jej ma zapewnić maluchom pomyślność. Nadal zastanawiam się, jak dzieciaki trafiały na powrót do swoich opiekunów, ale to może w kategoriach lokalnego cudu? 😉

Read the rest of this entry »

Sergiusz i Fabian

Poranny spacer w parku z dwójką fantastycznych chłopaków. Jeszcze do końca nie rozeszła się poranna mgła, a chłopcy  tryskają energią. Sergiusz – niesamowicie żywiołowy – energia rozpiera go na każdym kroku. I Fabian – uśmiechnięty i radosny, z ciekawością patrzący na wyczyny brata, to pewnie tylko kwestia czasu, kiedy pobiegnie za nim wspinać się na drzewa.

Szczepan

Piątkowe popołudnie spędziliśmy w towarzystwie Szczepana.  Stopniowo odkrywaliśmy jego różne oblicza. Niektóre zaskoczyły nie tylko nas…

Sesja w starej fabryce

Jedna sesja, kilka nowych twarzy: Magda, Magda, Agata, Anna, Gosia, Alicja i Ania. Każda inna, na swój sposób wyjątkowa. To co je łączy to pewność siebie i wytrwałość w dążeniu do obranego celu – czyli portret współczesnej kobiety pracującej.

Portret zza kulis

Na blogu Agi Cudak można zobaczyć zdjęcia warsztatowe innych uczestników. A tak warsztaty wyglądają z boku…

Karolina

Kilka portretów płomiennowłosej Karoliny. Szkoda, że miałyśmy tak mało czasu, może jeszcze dokończymy :)

Dzień kobiet w Krakowie

W tym roku 8 marca był wyjątkowo kobiecy. Dla odmiany zdjęcia moje (Magdy) a nie Michała :) Na zdjęciach wyjątkowo same panie. Wszystko zorganizowane przez Agę Cudak – czyli warsztaty Kasi Widmańskiej „Jak fotografować kobiety” – krakowska edycja, na którą czekałam już od grudnia.

Wizaż: Łucja Czepe, modelki: Magda (1-5), Iza (6-8), Agnieszka (9-11)

Mirela i Dawid – zimowy plener

Rozpoczęliśmy sezon – zdążyliśmy przed odwilżą. U nas na zdjęciach jeszcze biało, choć za oknem już raczej szaro-buro. Było zimno, nawet bardzo, więc plener skończyliśmy na gorącej kawie już z dala od pól i wiejskich dróg.

Agnieszka i Wojtek

Na początku déjà vu – sierpień, kościół św. Krzyża i ulewa. Pani Młoda – Agnieszka – to chyba już było rok temu… ale zaraz – Pan Młody to… Wojtek. To chyba my mamy pecha do tego kościoła i pogody w sierpniu. Chociaż trzeba widzieć dobre strony – te wszystkie parasole! Ulewa ustaje jedynie na czas ceremonii, a kiedy Młodzi już, już mają wyjść, zaczyna się znowu. Zostajemy na życzenia w niewielkim przedsionku. Uśmiech Agnieszki i Wojtka udzielił się szybko wszystkim i atmosfera była tak radosna, że kilka kropli z nieba nie miało znaczenia.

Val di Sole

Tak wyczekiwany narciarski tydzień już za mną. Było tak, jak zwykle – biało, słonecznie i bardzo mroźnie.  Przy -12 ciężko się zmusić do zdjęcia ciepłych rękawic, ale jakoś się przemogłem, a rezultaty widoczne poniżej. Zimowe pozdrowienia dla wszystkich miłośników białego szaleństwa!

W pełnym słońcu na szczycie -12, a poniżej chmur w zamieci -19 brr…

Koncert Muariolanzy

Koncert Muariolanzy w Skupie Kultury w Tychach.

Brzuszek

Piątek trzynastego niekoniecznie musi być pechowy – sesja Ani z „brzuszkiem”. Również dla nas wyjątkowa 😉

Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka) , aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.